Dymitr Bykow rozmraża Rosję

Wieczna zmarzlina zajmuje 25 procent terytorium całej kuli ziemskiej i 65 procent obszaru Rosji. Absolutny rekord głębokości zalegania zmarzliny odkryto w 1982 r. u źródeł wschodniosyberyjskiej rzeki Wiluj. Ziemia przemarzła tam do 1370 metrów. Ktoś niezorientowany mógłby powiedzieć, że to oszczerstwo i rusofobia.

Zdaniem Bykowa poszukiwanie logiki terroru prowadzi nieuchronnie do uznania jego racji, co też niestety wielu w dzisiejszej Rosji czyni.

Pobierz PDF


Jerzy od smoków

Dzięki niemu mogliśmy mieć nieodparte wrażenie, że spotkaliśmy na swej drodze takich „wspanialców” jak Gombrowicz, Witkiewicz, Schulz, Achmatowa. Sam był jednym z nich.
Zaraz po odejściu do wieczności takiego giganta, jakim był Jerzy Pomianowski (1921-2016) – pisarz, tłumacz, redaktor, uniwersytecki wykładowca, a i wizjoner polityczny – próba zarysowania jego sylwetki wydaje się zadaniem karkołomnym.
Mam też wrażenie, iż Pomianowski, pomimo swych matuzalemowych 96 lat, odszedł od nas za wcześnie. Tym bardziej że w ostatnich dwóch latach, zapewne z powodu choroby, nie słyszeliśmy jego głosu na temat aneksji Krymu jako nowego oblicza putinizmu, nie mówił też nic publicznie o skłóconej śmiertelnie Polsce czy potwornej korupcji na Ukrainie, ani o Europie Zachodniej czy Ameryce z ich buntem mas i populizmem. A miałby mnóstwo do powiedzenia jako jeden z najlepszych przedstawicieli polskiej inteligencji, wytrawny znawca Rosji i w ogóle całej tej przestrzeni rosyjsko-ukraińsko-białoruskiej, którą sam nazywał Najbliższym Wschodem.

Pobierz PDF


Bułhakow, pierwszy po Bogu

Przekład ,,Mistrza i Małgorzaty” Michaiła Bułhakowa dokonany przez Leokadię Annę, Grzegorza i Igora Przebindów jest trzecim przekładem tej powieści na język polski. Pierwszy, autorstwa Ireny Lewandowskiej i Witolda Dąbrowskiego, wydano w 1969 r., jeszcze bez fragmentów usuniętych przez sowiecką cenzurę z czasopiśmienniczego pierwodruku; dopiero w 1980 r. ukazało się wydanie poszerzone. W 1990 r. ten sam przekład wznowiono w Bibliotece Narodowej ze wstępem Andrzeja Drawicza i przypisami Grzegorza Przebindy. Kilka lat później Drawicz, najwybitniejszy polski znawca Bułhakowa, opublikował własny przekład.

Pobierz PDF


Czas na rewizję

Rozmawiają: Adam Pomorski i Grzegorz Przebinda
Adam Pomorski: „Warto dziś czytać Dostojewskiego. Podam najbardziej prostacki przykład: spolityzowana kontrowersja światopoglądowa w Polsce wpisuje się w problematykę Dostojewskiego, w problematykę polityczną, o której mało dziś mówiliśmy. Dostojewski pozwala nam dostrzec w trywialności konfliktu niespodziewaną głębię.Wszyscy jesteśmy tak zbrzydzeni polskim piekłem, że nie chce się nam dostrzegać powagi spraw. Tymczasem rzecz może być warta Dostojewskiego.

Pobierz PDF


Wasyla Grossmana apologia dobroci

Po raz pierwszy usłyszałem o Grossmanie od śp. Andrzeja Drawicza, który na moje studenckie pytanie, czy Stalin, masowy zbrodniarz, był uczniem Lenina, czy też zdrajcą jego ideałów, odpowiedział bez wahania: „Był pojętnym uczniem; pierwszy dowiódł tego w swych powieściach Wasyl Grossman, następny był Aleksander Sołżenicyn, a potem Nadieżda Mandelsztamowa”. Rozmowa odbyła się w 1981 roku, gdy na Zachodzie znano już dwie „niecenzuralne” u nas powieści Grossmana. Nie będę ukrywał, że zadałem tamto pytanie, aby usłyszeć taką właśnie Drawiczową odpowiedź. Czasy – wybuch i rozkwit Solidarności – były szczęśliwe dla poznawania świata, coraz trudniej było wierzyć w mit dobrego Lenina…

Pobierz PDF


Prorok z nieludzkiej ziemi

Aleksander Sołżenicyn, co może wydawać się paradoksalne, wiele razy podkreślał korzyści, jakie wyniósł z aresztowania i zesłania. Od dzieciństwa chciał być pisarzem na miarę Lwa Tołstoja, chciał tworzyć wielką epikę i przygotowywał się do tego zadania. Ale dopiero aresztowanie w 1945 r., po ujawnieniu listu, jaki napisał z frontu do przyjaciela, krytykując zdolności wojskowe Stalina, sprawiło, że otworzył szeroko oczy. Wrzucony w piekło aresztów i łagrów pisarz przyglądał się z bliska jednemu z najważniejszych tematów XX wieku.
W więzieniach i łagrach spędził 8 lat. Po wyroku wrócił na wolność jako człowiek świadomy swego zadania. Chciał obalić w pojedynkę system sowiecki, łącząc w sobie dwie metody walki: skrupulatność historyka i artyzm pisarza.

Pobierz PDF


Wasyla Grossmana apologia


Jako reportażysta był i znakomitym obserwatorem, i głębokim myślicielem, na miarę naszego wielkiego Ryszarda Kapuścińskiego. Jego teksty wojenne i tużpowojenne zostały wydane w paru książkach: „Człowiek jest nieśmiertelny” (1941-42), „Piekło Treblinki” (1944), „Za słuszną sprawę” (pierwsza część „dylogii stalingradzkiej”, 1954). Gdyby tylko na tym poprzestał, i tak wszedłby do dziejów literatury rosyjskiej.
Przede wszystkim jednak Grossman jest dziś autorem dwóch dzieł największych – opowieści „Wszystko płynie” (1963) i epopei „Życie i losy” (1960), drugiej części wspomnianej dylogii. Pisane z nadzieją na publikację w kraju, po wstępnej lekturze cenzorskiej zostały odrzucone i przekazane na unicestwienie do KGB. Michaił Susłow, ówczesny partyjny nadzorca kultury, prorokował, że powieść „Życie i losy” doczeka się publikacji w ZSRR dopiero za 200 lat. Pomylił się podwójnie: ZSRR nie przetrwał aż tak długo, a dzięki sprytowi i odwadze przyjaciół Grossmana – Siemiona Lipkina, Władimira Wojnowicza, Andrieja Sacharowa – nie trzeba było również zbyt długo czekać na publikację obu książek. Przyjaciele pomogli skopiować i wywieźć na Zachód oba maszynopisy, a tam – w Lozannie i Frankfurcie – ukazały się one w 1970 i 1980 r. Od razu dostrzeżono, że Rosja zyskała nowego wielkiego pisarza. Oba utwory bowiem wartością literacką, bogactwem idei, a także wyczuwalnym szacunkiem dla skrzywdzonych i poniżonych w XX wieku dorównały najlepszym dziełom Dostojewskiego i Tołstoja.

Pobierz PDF


Światłość przyćmiona

Polskość Jana Pawła II była w ostatnich latach jego pontyfikatu eksponowana jako główna przeszkoda w dialogu ekumenicznym z Cerkwią.

Prawosławni w Federacji Rosyjskiej od 1991 r. wciąż powtarzają, że istnieją dwie przeszkody uniemożliwiające z góry jakikolwiek dialog z katolikami. Pierwsza z nich to „ekspansja” Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego nie tylko na ziemi lwowskiej (mateczniku unitów od XVIII w.), ale również na tradycyjnie prawosławnej Kijowszczyźnie, nie mówiąc już o przypisywanym unitom marszu na wschód do Rosji. Druga przeszkoda, tak samo ostro podkreślana, to „prozelityzm” rzymskich katolików na terenie samej Federacji Rosyjskiej. Chodzi tu o rzymskokatolickie dążenie do przeciągnięcia na swą stronę rzeszy prawosławnych, w tym przede wszystkim dzieci, już ochrzczonych w Cerkwi prawosławnej.

Pobierz PDF


Piekło pisarzy Rosji

Pomorski pokazuje, jak w zdegradowanej rzeczywistości można było jednak zachować godność i uczucia ludzkie. Szuka odpowiedzi u tych pisarzy rosyjskich XX stulecia, którzy poprzez ironiczną postawę wobec rodzimego piekła przyczyniali się do jego zakwestionowania.

Mowa więc o przestrzeni „diabelskiej”, ale stricte historycznej, budowanej od trzech stuleci w Moskwie i w Petersburgu przez carów i biurokratów, patriarchów i heretyków, terrorystów i policmajstrów, ochranę i bolszewików. Pisze Pomorski: „Nigdzie tak ściśle jak w piekle społeczny byt nie określa świadomości. Chyba jednak ewenementem w kręgu kulturowym nowoczesnej Europy jest rosyjska tradycja postrzegania własnego państwa jako piekła”. A i anarchizm, dodajmy, nigdzie nie przyjął tak skrajnie radykalnej i eschatologicznej postaci, jak w Rosji drugiej połowy XIX wieku, choćby za sprawą Bakunina. Wojował on bardzo dzielnie – i to nie tylko w książkach, ale i na barykadach Drezna i Paryża – z państwem jako despotią i jego żołdakami.

Pobierz PDF


Księgi i świątynie

Gdybym miał więcej czasu, siadłbym na godzinkę w jakimś postsowieckim szynku, równie zapyziałym i zakopconym jak te z czasów Dostojewskiego. Może usłyszałbym gorączkowy głos Raskolnikowa, któremu po pierwszej rozmowie z lichwiarką Aloną Iwanowną „zachciało się wypić chłodnego piwa”? Ponure wrażenie robiła ulica Gorochowaja, jeszcze niedawno Feliksa Dzierżyńskiego, na której nasz niesławnej pamięci rodak wydawał rozkazy o rozstrzelaniu tysięcy „kontrrewolucjonistów”.
W petersburskich księgarniach było już jednak widać, że komunizm w Rosji się kończy. Zwracały uwagę liczne książki Nikołaja Bierdiajewa. Przypomniałem sobie, jak w autobiografii „Samopoznanie” wspominał on swój pierwszy areszt w Rosji bolszewickiej. W 1920 roku w moskiewskim więzieniu Czeka przesłuchiwał go sam Dzierżyński. Myśliciel wygłosił wtedy godzinny wykład o religijnych, filozoficznych i moralnych podstawach swego sprzeciwu wobec komunizmu.

Pobierz PDF


Rosyjskie idee i wojska

Książka Berlina w warstwie etyczno- -polemicznej jest skierowana przeciw historycznej konieczności, prowadzącej na ogół na Sołówki. Autor był przekonany, że potencjalne źródło natchnienia dyktatorów może się znajdować nie tylko w heglizmie, ale także w religijnej philosophiae perennis.

„Rosyjscy myśliciele” Isaiaha Berlina to dziesięć znakomitych esejów o wpływowych bohaterach lewego skrzydła myśli rosyjskiej XIX wieku: Aleksandrze Hercenie, Iwanie Turgieniewie, Wissarionie Bielińskim, Michaile Bakuninie, Piotrze Ławro wie, Nikołaju Michajłowskim i Lwie Tołstoju. Są tu także teksty ogólne: „Rosja i rok 1848”, „Hercen i Bakunin o wolności j ednostki”, opowieści o narodnikach i o kłopotach liberalizmu w Rosji (na przykładzie duchowych perypetii Iwana Turgieniewa).

Pobierz PDF


Drugie życie Michaiła Bułhakowa

Nie zgadzam się z Sokołowem, gdy interpretuje on „Mistrza i Małgorzatę” w duchu manichejskim. Ani magia, ani symbole masońskie, ani diabły nie stanowią o prawdziwej istocie tego arcydzieła. Chodzi w nim naprawdę o człowieka i o jego wolność.

Hasła dotyczą zarówno postaci realnych z kręgu Bułhakowa (jego rodzice, dwaj bracia, trzy siostry i trzy żony, Lenin, Stalin, Trocki, Bucharin), jak i bohaterów literackich (Abbadona, Berlioz, Jeszua Ha-Nocri, Piłat, Żorż Bengalski). Osobno zostały omówione wszystkie ważne utwory – od „Adama i Ewy”, „Błogostanu”, „Białej gwardii”, „Mistrza i Małgorzaty” aż do „Zmowy świętoszków”.

Są tu również hasła takie, jak „Kant Immanuel”, „Masoneria” i „Demonologia”, „Fatalne mieszkanie” i „Wielki bal u szatana”, „Libretta operowe”, „Ciągi dalsze Mistrza i Małgorzaty” oraz „Chrześcijaństwo”. Osobną grupę w leksykonie stanowią rosyjscy myśliciele pierwszej połowy XX wieku, którzy – zdaniem Sokołowa – wywarli istotny wpływ na wizję Boga, człowieka i szatana przedstawioną w świecie Bułhakowa. Każdy dostaje więc szansę odnalezienia czegoś dla siebie, bez względu na dotychczasową orientację w dziedzinie bułhakologii. Niektóre informacje będą stanowić niespodziankę nawet dla bardzo wtajemniczonych. Na osobną lekturę zasługuje wnikliwy esej Alicji Wołodźko-Butkiewicz „Bułhakow w Polsce”.

Pobierz PDF


Tatarstan czeka na Papieża


Już po paru dniach w Kazaniu nabrałem przekonania, że ponadmilionowa i prawie tysiącletnia stolica Tatarstanu jest dziś w Federacji Rosyjskiej miejscem nie mniej godnym do pojednawczych rozmów między religiami niż Moskwa czy Sankt Petersburg. Jednak, wizyta w Kazaniu, gdzie Papież pragnął przekazać prawosławnym ikonę Matki Boskiej Kazańskiej, została odwołana – z powodu protestów Patriarchatu Moskiewskiego.

Kazań to zarówno eparchia prawosławna w Federacji Rosyjskiej, jak i centrum islamu tatarskiego. Tutejsi muzułmanie są przychylnie nastawieni i do Europy, i do katolicyzmu. W Kazaniu mieszkają również staroobrzędowcy, wyznawcy judaizmu, luteranie i katolicy rzymscy. Podczas pobytu w Tatarstanie w czerwcu tego roku rozmawiałem z wieloma muzułmanami, którzy bardzo by się ucieszyli z odwiedzin Papieża. Co ciekawe, taką propapieską postawę reprezentują też nader często kazańscy Rosjanie z warstwy inteligenckiej. Nie przyznają się, co prawda, do żadnego wyznania, ale sądzą, że nawet krótki pobyt Jana Pawła II w stolicy Tatarstanu wzmocniłby prestiż miasta i republiki.

Pobierz PDF


Jaka Rosja przyjmie Papieża?
Rzym, Moskwa i Kazań

14 kwietnia 2003 „Tygodnik” podał, że Jan Paweł II, zamierzający pod koniec sierpnia odwiedzić Mongolię, uda się „po drodze” do Kazania. W tym samym dniu upewniłem się co do wagi sprawy dzięki depeszy Agencji Reuters. W dalekim mieście nad Wołgą – 797 km na wschód od Moskwy, gdzie studiował języki orientalne i prawo Lew Tołstoj – Papież ma przenocować, spotkać się z prezydentami Rosji i Republiki Tatarstanu: Władimirem Putinem i Mintimirem Szajmijewem. Pragnąłby też przekazać prawosławnym cudowny obraz Matki Boskiej Kazańskiej z końca XVI w.

Pobierz PDF


Literatura i teologia: niebezpieczeństwo uproszczonej lektury Jaskinia Gogola i Dostojewskiego


Obu pisarzy łączył przede wszystkim na wskroś irracjonalny – nieeuklidesowy, mówiąc językiem autora „Braci Karamazow” – sposób rozumienia człowieka i kosmosu, związany z mocną wiarą w istnienie nie tylko Boga i raju, ale również szatana i piekła. Wspólny był im przeto strach przed śmiercią i mękami piekielnymi oraz przekonanie o aktywnym uczestnictwie diabła w codziennym życiu. Z Gogola: „Nazywam rzeczy po imieniu. Diabła nazywam diabłem; nie nadaję mu wspaniałego kostiumu Byrona, ponieważ wiem, że jest on w marynarce… nie ma już swojej maski; pojawił się na świecie takim, jakim jest”. I właśnie rozważania na temat infernalnego aspektu twórczości Gogola stanowią najciekawszy i najbardziej odkrywczy fragment książki Evdokimova.

Pobierz PDF

 


Władimir Sołowjow: prekursor chrześcijańskiego ekumenizmu w nowożytnej Europie Apologeta dobra


Wizja Sołowjowa winna stanowić wieczną przestrogę dla naszych demokracji, aby nigdy nie odrzucały swego zakorzenienia w świecie ponadhistorycznych wartości.

Był człowiekiem niesłychanej dobroci, umiał się podzielić z bliźnim dosłownie wszystkim. Umierał w wieku czterdziestu siedmiu lat, jednakże – utrudzony ciężką pracą i nieuleczalną chorobą – przypominał pod koniec życia stuletniego starca- -proroka. W roku 2000 minęło sto lat od śmierci Władimira Sołowjo-wa, rosyjskiego filozofa, teologa i poety, jednego z prekursorów chrześcijańskiego ekumenizmu w nowożytnej Europie, przyjaciela Żydów.

Pobierz PDF